Pomimo całego swego
„Pomimo całego swego skąpstwa panna Angelika zrozumiała, jak wiele niechęci spadłoby na nią, gdyby jej bratanek był zmuszony do takiej ewentualności.
— Nie! — odrzekła. — Biorę to na siebie!
— O, to rozumiem — odpowiedział doktor ucieszony tym, że jednak udało mu się odnaleźć jakieś ludzkie uczucia w sercu, które uważał za zupełnie wystygłe.
— Tak — mówiła dalej stara panna — oddam go do braci Augustynów w BourgFontaine. Wstąpi do nich jako braciszek hiżebny.
Doktor, jak już o tym była mowa, uważał się za filo. fii, a czytelnik zapewne wie, jaką cenę w owych czasach posiadało słowo „filozof". Doktor Gilbert był więc zdecydo ...iv niezwłocznie pozbawić braci augustynów zwerbowanej czki, przy czym uczynił to z takim samym zapałem, jaki niewątpliwie okazywaliby ze swojej strony ciż sami braciszkowie, chcąc ją wyrwać ze szponów filozofów.
— Ha! Trudno! — rzekł doktor zatapiając rękę. w bezdennej kieszeni swego surduta. — Liczę się z tym, droga panno Angeliko, że znajduje się pani w ciężkich warunkach i jest zmuszona z powodu braku środków oddać swego bratanka na łaskawy chleb do obcych. Wobec tego postaram się sam znaleźć jakąś osobę, która mogłaby bardziej praktycznie od pani zużytkować pewną kwotę pieniężną, przeznaczoną przeze mnie na utrzymanie tego biednego sieroty. Sam muszę wrócić do Ameryki, wobec tego przed wyjazdem oddam pani bratanka do terminu u jakiegoś stolarza lub stelmacha. Zresztą, mech on sam obierze sobie zawód. Chłopiec podrośnie podczas mojej nieobecności, będzie miał fach w ręku — wtedy zobaczę, co się da jeszcze dla niego zrobić. No cóż, biedna dziecino — mówił dalej doktor — idź, uściśnij twoją ciotunię, musimy już odejść.“(6)
<<<< - Cicho bądź i ani słowa
| I Andrea okazała się >>>>