Wróćmy jednak na Manhattan
„Wróćmy jednak na Manhattan. Mniej więcej od Trzydziestej Ulicy Wschodniej wygląd domów zaczyna się raptownie poprawiać, płonie coraz więcej
neonów, wystawy sklepów stają się bogatsze, a i przechodnie sprawiają wrażenie zamożniejszych. Jeśli nie będziemy zbyt ciekawie zerkać na zachodnią stronę miasta, po której chodzić niebezpiecznie, a widoki nie najciekawsze — czeka nas pierwsza typowo nowojorska przygoda Trzydziesta Czwarta Ulica Wschodnia. Wielkie centrum handlowe, a poza tym ulica, na której można zobaczyć mnóstwo interesujących rzeczy.
Przede wszystkim rzuca się w oczy — jeśli to określenie ma w ogóle sens — ogromny budynek, zakończony iglicą. Nosi on nazwę Empire State Building, liczy sobie 102 piętra i przez 44 lata bez przerwy zażywał sławy najwyższego budynku świata. Teraz, kiedy istnieje już Światowe Centrum Handlu ze swymi 110 piętrami, rekordzista nie cieszy się już taką popularnością. Mimo to jednak warto wjechać specjalną windą dla turystów na samo podnóże iglicy stąd właśnie rozpościera się najlepszy widok na Manhattan. W letni wieczór, kiedy zapłoną miliardy świateł, kiedy nie ma częstych tu mgieł, a dziesiątki tysięcy samochodów pełzną o trzysta metrów poniżej — jest to naprawdę jeden z tych widoków, które zostają pod powiekami na całe życie. Spędziłem tam kiedyś całą godzinę, nie mogąc nasycić oczu tą feerią barw, ruchu, światła i ludzkiego zuchwalstwa.“(16)
<<<< Kolejnym ważnym momentem
|